środa, 13 lutego 2013

Formaldehyd - konserwanty cz.2

Po długiej przerwie wreszcie publikuję część drugą, którą postanowiłam podzielić na kilka krótszych wpisów. Zapraszam :).

Na pierwsze miejsce zasługują pochodne alkanów czyli aldehydy. Aldehydy to związki organiczne posiadające grupę aldehydową czyli CHO. Charakteryzują się toksycznością, ostrym zapachem i działaniem grzybo i bakteriobójczym. Im krótszy łańcuch węglowy tym większa toksyczność i lepsza rozpuszczalność w wodzie. Otrzymuje się je przez odwodornienie alkoholi, stąd ich nazwa ALchol DEHYDrogenatus.

Pierwszy w szeregu homologicznym jest aldehyd mrówkowy - formaldehyd o wzorze HCHO. Jest on wyjtkowy, gdyż prawie wszystkie aldehydy są ciałami stałymi. Ten ma postać gazu. Jego nasycony roztwór (34-38%) to formalina. Substancja ta jest stosowana do konserwacji preparatów biologicznych (a dawniej ludzkich zwłok). Nie pozwala mikroorganizmom rozwijać się. W kosmetyce stosowany jako konserwant, najczęściej w produktach przeznaczonych do paznokci i stylizacji włosów. Zabroniono dodawać do produktów dziecięcych, gdyż podowuje podrażnienia oczu i układu oddechowego. Silnie uczula. Jeśli stężenie w produkcie przekroczy 0,05% wymagane jest ostrzeżenie na opakowaniu, ale w lakierach do paznokci dopuszczalne stężenie to 5%, które już, jak wiadomo nie jednemu zrobiło krzywdę. Lakiery niektórych firm np Golden Rose mają informację, że nie zawierają formaldehydu i toluenu (o nim przewidziany następny wpis ;)). Przespiesza starzenie się skóry i jest podejrzewana o działanie rakotwórcze. W niektórych krajach zabroniony.
Występuje naturalnie w ludzkim organiźmie w procesie tworzenia się białka

Obecnie rzadko stosuje się ją w czystej postaci, lecz w postaci wielocząteczkowych związków tzw uwalniaczy formaldehydu, które utrudniają powstawanie trujących oparów. W INCI znajdziemy je pod nazwą:
-Quaternium-15 (swoją drogą jest to również substancja myjąca - surfaktant kationowy)
-5-Bromo-5-nitro-1,3-dioxane
-Diazolidinyl Urea
-Imidazolidinyl Urea
-DMDM Hydantoin
-Benzylhemiformal

 W żywności pod postacią E-236 i E-240.

Smuci mnie troszkę fakt, że ludzie o tym nie wiedzą i kupują produkty z napisem "bez parabenów", a z hydantoiną na 5 miejscu... Nie dajmy się producentom :)

Źródła, z których korzystałam:
- link
- link
Polecam również ten wpis Mysi o formalinie ;)

Pozdrawiam :)

16 komentarzy:

  1. Ciekawy blog, bede tu czesciej zagladac
    czekam na wiecej wpisów :)

    M.mm

    OdpowiedzUsuń
  2. grupa aldehydowa to CHO a nie CO

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, dzikuję za uwagę :) już poprawiam.

      Usuń
  3. przypomnialas mi tym postem dlaczego bylam slaba z chemii;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłaś, czyli już nie jesteś ;)? Btw, lubię czytać Twojego bloga, zwłaszcza wpisy o włosach. Mamy podobny skręt i tą samą długość :p

      Usuń
  4. trąbię o formaldehydzie gdzie tylko mogę :o

    ciekawe jest, że ludzie świadomi zagrożenia i tak "włożą rękę w ogień" - mam tu na mysli "cudowne" odżywki Eveline (diamentowa, 8w1), które zawierają formaldehyd, i na których już nie jedna dziewczyna się przejechała - wiedzą, ze szkodzi, ale i tak smarują pod lakier bo pazurki takie długie....do czasu niestety ಠ_ಠ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkodzi, ale też nie zawsze :) jednak mimo wszystko dla mnie to igranie z ogniem, można ryzykować ale jeśli coś nie wypali trzeba się szybko ratować. Nie wiem czy warto. Dobrze, że uświadamiasz innych :)

      Usuń
  5. Bardzo ciekawy post. Zaczęłam obserwować, bo masz interesującego bloga. Proszę, dodawaj często posty. :)

    A co do formaldehydu i odżywek...
    dzisiaj kupiłam odżywkę eveline 8w1. Oczywiście wiedziałam, że jest tam ta toksyczna substancja.
    Mam zamiar jej używać przez tylko 5 dni, następnie robić 2-miesięczną przerwę. Obym nie miała tych skutków ubocznych, ale jak wiadomo wszystko w nadmiarze szkodzi. Dziewczyny, które teraz cierpią z powodu chorych paznokci zapewne używały jej przez bardzo długi czas.. przynajmniej tak mi się wydaje.
    A jakie Ty masz zdanie na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tej odżywki nie ma sensu używać tylko przez 5 dni. Nie liczyłabym na jakieś wielkie efekty. Może tylko lekkie wzmocnienie. Według mnie albo zaryzykować i z rozsądkiem (tzn kiedy się zauważy jakieś zmiany-przestać) używać przez dłuższy czas albo przez te 5 dni, ale robić krótsze przerwy :). Takie jest moje zdanie, ale wiadomo - każdy robi według własnego uznania :) mam nadzieję, że wszystko jest w porządku, pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Staram się unikać w kosmetykach tych składników, ale czasami nawet w bardzo ciekawym produkcie wynajdziemy pod koniec DMDM... . Najbardziej zaskoczona byłam, że 5-Bromo-5-nitro-1,3-dioxane znajduje się w wielu solach do kąpieli, kurczę żebyśmy się zakonserwowali w wannie ? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam jeszcze okazji analizować składów tego typu produktów, ale wizę, że nie mam czego żałować :D agrresywne konserwanty na samym końcu składu, to nie jest aż taka tragedia tym badziej jeśli kosmetyk ma dobry i długi skład. Co innego jeśli ktoś jest na dany konserwant uczulony. W takim wypadku niestety trzeba sobie wielu rzeczy odmówić :(

      Usuń
  7. Ehh szukam dobrych odżywek do paznokci bez formaldehydu i nic. Z nim miałam naprawdę długie, nic się nie działo ale postanowiłam skrócić i dać im odpocząć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałaś już wielu marek? Eveline działa na wszystkich ze względu na formaldehyd, ale jeśli dana odżywka go nie ma to nie u wszystkich się sprawdzi. Widziałam kilka pozytywnych recenzji nt odżywek Killys. Może warto się nad nimi zaastanowić ;)?

      Usuń
  8. Szkoda, że nie piszesz często, mam nadzieję, że odezwiesz się jeszcze kiedyś: podajesz ciekawe informacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak miłe słowa :D postaram się pisać częściej

      Usuń